Archiwum - lipca 2009

Każdy mierzy swoją miarką Komentarze (0)
28. lipca 2009 15:47:00
linkologia.pl spis.pl

Dopiero dziś przeczytałem na sucho ostatnią notkę i zobaczyłem, jak bardzo jest dwuznaczna. Ale to chyba znaczy, że już mi lepiej. Bo, albowiem, ponieważ nie chodziło mi o nią, tylko o tę małą fasolkę, która się w niej rozwija.

jestdobrze : :

Żal Komentarze (0)
23. lipca 2009 08:10:00
linkologia.pl spis.pl

Dziesięć dni temu dostałem mejla od dawnej znajomej, że w końcu udało im się zajść w ciążę. Jest w ósmym tygodniu. Nie zebrałem się w sobie, żeby jej pogratulować, ale zrobię to. Należy się, wiem mniej więcej przez co przechodzili. Wkurwiony jestem, a tu cały dzień przede mną. Staram się być człowiekiem, ale żal jest silniejszy.

jestdobrze : : dziecko, mąż, znajomi

...lubię ten stan Komentarze (0)
21. lipca 2009 08:17:00
linkologia.pl spis.pl

Dziś rano nie wytrzymałem. Rzeźkie powietrze, rosa, budzące się Słońce - do kompletu zabrakło dymka. No i uzupełniłem obraz poranka. To jest jak poezja, chwila zadumy, przemykające zające, świergot ptaków. Papieros daje ledwie odczuwalny zawrót głowy, stan idalnie wpasowujący się w opadającą mgłę i budzenie dnia. Dym tytoniu, gorącej kawy i mgła mają coś magicznego. Zwłaszcza na balkonie o 5:50....

jestdobrze : : rzucanie palenia

Rzucam.... Komentarze (0)
20. lipca 2009 10:03:00
linkologia.pl spis.pl

Od 3 godzin nie ma przy sobie ani jednego papierosa. Niby nic wielkiego, ale przez 5-7 ostatnich lat paczka towarzyszyła mi wszędzie i zawsze. Niemal na równi z telefonem. To w jednej kieszeni, a to w drugiej. W wewnętrznej kieszeni kurtki jesiennej, w tylenej kieszeni luźnych spodni letnich, w kieszeni koszuli na spotkaniu towarzyskim, w schowku w samochodzie, w torbie podróżnej, a w domu na parapecie. West Ice towarzyszyły mi na egzaminach, podczas długich tras za kierownicą, na przystanku autobusowym, nad wodą, na ławce i w knajpach. W kiblu, na balkonie, przy ognisku, na stole i balustradzie. Paliłem od 4 do 8 sztuk dziennie. Czasem 3, a na studiach bywały imprezy, na których schodziło 1,5 paczki.

Punktem kulminacyjnym będzie dziś przerwa ok. 5 minut w środku pracy, oraz pierwsze światła w drodze z pracy. Potem już z górki. A potem dzień drugi. A potem..?

jestdobrze : : palenie, rzucanie palenia

Muodosc Komentarze (0)
09. lipca 2009 09:15:00
linkologia.pl spis.pl

Dynamiczna muzyka, wiatr we włosach i łagodny, poranny chłód na twarzy. Młodość. Tak ulotna i odległa. To zaledwie kilka lat życia, które wpływa na kilkanaście czy kilkadziesiąt następnych, a do których powracamy w myślach do samego końca. Najważniejsze to zapamiętać jak najwięcej szczegółów i wrażeń. Najtrudniej jest z zapachem i smakiem, gdyż są bardzo ulotne. Dlatego dla wielu z nas wspomnienie pierwszego pocałunku (jeśli nie był przypadkowy, w środku nocy, po kilku winach w trzaskającym mrozie i znienacka) pielęgnuje szczególnie troskliwie.

Kiedy przybywa rachunków do opłacenia, zakłada się czapkę przed wyjściem na jesienny chłód, a spotkania towarzyskie odbywają się przy obiedzie lub kolacji, jest już po wszystkim. Nagle znienawidzona niedziela („bo jutro trzeba do budy”) staje się jedynym dniem odpoczynku, a nudne rozmowy o polityce i podatkach przestają nudzić, a są ucieczką od ciszy. Zachód Słońca to jazda pod to cholerne słońce, a także komary i nadzieja na kolejny film w TV.

Oczywiście, że to gruba przesada, że tak nie można i skąd ten pesymizm, pewnie żona ci nie dała – uprzedzając komentarze w tym tonie, pytam, skąd ten cynizm, złośliwość, nerwowość? Tak się zwykle reaguje na prawdę, która krępuje, boli i jest wręcz wstydliwa. Nie wszędzie można dostrzec dwulicowość zachowania, więc tym ostrzej atakowane są wszelkie przejawy pesymizmu, który jest passe. A to nie jest żaden pesymizm, to po prostu fakty, które można akceptować, ukrywać bądź im na siłę zaprzeczać.

jestdobrze : :