Archiwum - marca 2009

O tempora..! Komentarze (0)
20. marca 2009 12:47:00
linkologia.pl spis.pl

Zasępiłem się dziś nad prezentacją swojego życia. Gdy ktoś pisze, że ma zajebiste życie, buja się furą i mu wszystko wychodzi, to spotyka się z komentarzami, które określają go jako żałosnego walikonia opowiadającego bajki. Z drugiej strony, prawdziwe użalające się istoty, które mają marne i mierne życie odbierane są jako biedne, użalające się nad sobą miernoty. I tak źle i tak niedobrze. Czy rzeczywiście w społeczeństwie brak akceptacji? Gdy tylko jakaś małpa się wychyli, dostaje w łeb. Nieważne, czy z dołu, czy z góry. Krytyczny stosunek do innych zauważyłem już dawno, ale dopiero teraz dotarły do mnie dwie myśli: tak jest na każdym polu interakcji między ludźmi oraz jak żałosne miałem życie. W obliczu tej ostatniej myśli stanąłem w miejscu. Korzystając z własnego doświadczenia chciałem opisać kilka sytuacji z życia dojrzewającego nastolatka, aby uświadomić co nieco małolatom, ale w pewnym momencie pomyślałem, że tak wcale nie musi być. Może to tylko ja borykałem się z takimi, a nie innymi ograniczeniami i musiałem niektóre problemy rozwiązywać na własną rękę? Spoglądam w okno i widzę ledwo pełnoletnią młodzież, która przyjeżdża do szkoły niezłymi samochodami, z dziewczynami obok siebie, które są uśmiechnięte i swobodne. Czyżby czasy się zmieniły? Czy teraz nie trzeba polować na ten sam autobus, aby zdobyć się na odwagę i zagadać? Czy nie trzeba kombinować, żeby wyrwać się na weekend w towarzystwie mieszanym, podczas którego i tak do niczego nie dojdzie? Kiedy ja się zestarzałem?!

jestdobrze : : akceptacja, dylematy, młodzież, problemy

Nijakość życia Komentarze (0)
17. marca 2009 15:36:00
linkologia.pl spis.pl

Naprawdę nie mam zielonego pomysłu na kolejną notkę. Gdy wstaję rano, a właściwie to jeszcze w środku nocy, często już wiem, jaki to będzie dzień i jakie tematy będą dziś numerem jeden. Prawdę mówiąc, dzisiejszy poranek był zupełnie nijaki. Wstałem bez żadnej refleksji, podążyłem do kuchni i wszystko było nijakie, bez wyrazu, nawet jogurt wiśniowy był mdły. Za oknem nie leżał śnieg ani dach sąsiedniego domu, nie świeciło też Słońce, po prostu nijakość. Powłóczyłem więc swoim zwyczajnym ciałem po domu, który ani nie tonął w mroku, ani nie błyszczy się czystością i poszedłem do zwyczajnego auta. Zaiste fascynującą rzeczą na tle innych było skrobanie szyb. W pracy nic się nie zdarzyło, co mogłoby przykuć uwagę na dłużej niż dwie sekundy. Nuda panie, nic się nie dzieje. Nijakość życia trzeba sobie urozmaicać we własnym zakresie, bo nikt tego za nas nie zrobi. Powolutku już obmyślam potrawę, której nie potrafię jeszcze zrobić, ale która mogłaby zaskoczyć żonę. Równie dobrze mogę zamówić pizzę, ale chcę zobaczyć błysk w oczach zmęczonej ukochanej, która ożywia się na widok niespodzianki. Ten widok potrafi wynagrodzić wiele.

jestdobrze : : mizeria, nijakość, nuda, szaruga

Filmy czasów - Step up 2 Komentarze (0)
14. marca 2009 21:37:00
linkologia.pl spis.pl

Step up 2 to film o streetdancerach, czyli takich blokersach, którzy lubią taniec. Młodzieżowa opowiastka o dorastaniu, buncie i miłości. Nic nowego. Warto było zobaczyć, bo sceny taneczne budzą podziw. Ktoś się porządnie narobił. Oglądałem film z myślą, że mentalnie i duchowo jestem z pokolenia Grease, być może trochę Footlose, ale hip-hop zdecydowanie jest dla mnie obcym terenem.

 

jestdobrze : : filmy, mąż i żona, znaki czasów

13-go w piatek Komentarze (0)
13. marca 2009 08:56:00
linkologia.pl spis.pl

Gdyby wierzyć w przesądy, to mamy bardzo pechowy rok. Zaczął się właśnie drugi piątek trzynastego. Nie jestem przesądny, ale w ten dzień jakby bardziej uważam, gdzie stąpam i wolniej jeżdżę. Nie podejmuję też różnych decyzji, zwłaszcza jeśli mają być wiążące. Dziś na przykład, wziąłem urlop, chociaż jak się rozglądam po domu, to tutaj więcej zagrożeń czyha niż w biurze...

jestdobrze : : 13, pech, piatek, przesądy

Dr House Komentarze (0)
12. marca 2009 22:11:00
linkologia.pl spis.pl

Właśnie w tym odcinku była scena, w której mąż każe odłączyć żonę. Poza tym, że serial lekki i całkiem sympatyczny, to pomyślałem, że w obliczu śmierci klinicznej własnej żony (dzizas, co za myśli), nie potrafiłbym podjąć takiej decyzji. Sam jestem za możliwością eutanazji ale co innego mieć wybór, a co innego zdecydować.

 

jestdobrze : : mąż i żona, śmierć